Nie była to moja potrzeba, bo nigdy nie czułam pragnienia, by odsłaniać przed innymi tę zwyczajną i bardzo prywatną czynność, jaką jest mikcja. Zawsze należała ona do sfery intymności, której nie miałam potrzeby pokazywać nikomu. A jednak zdarzało mi się zrobić wyjątek dla Was, którzy prosiliście mnie o to szczerze i z zaufaniem. Nie nagrałam tego filmu dlatego, że sama czerpałam z tego szczególną przyjemność, lecz dlatego, że rozumiałam, iż ma on dla Was znaczenie. Nie muszę odczuwać tego samego co Wy, by uszanować i zrozumieć Waszą fantazję. W takich chwilach nie chodzi przecież o przełamywanie własnych granic, lecz o gest życzliwości. Patrzcie więc na fragment mojego świata, który zwykle pozostawał ukryty, jeśli przynosi Wam to radość i poczucie spełnienia ważnej dla Was fantazji. Dzielę się z Wami tą chwilą, bo czasem właśnie takie drobne gesty sprawiają, że nie wszystko w życiu musi być interesowne.