Delikatnie i powoli uklęknę przez Tobą, usiądę grzecznie na podłodze i opuszczę głowę w dół. Kiedy powiesz, żebym spojrzała na Ciebie utopię Cię w uległości, którą zobaczysz w moich oczach.
Zapytałabym o pozwolenie, czy mogę być Twoją kobietą? Na tą chwilę zapomnienia o wszystkim, co ograniczało umysł i ciało przez tak długi czas.
Chciałabym być Twoją autostradą do wolności, po której jadąc, będziesz łamał wszystkie przepisy przyzwoitości.
Jakbyś był na niej zupełnie sam i jechał na pełnym gazie lewym pasem, nie wiedząc nawet dokąd. Mając jedynie skrawki mapy mojego ciała i umysłu, którą budowałam skrupulatnie w Twojej głowie.