Ciepłe światło, miękkie futro i ciało, którego nie mam zamiaru przed Tobą ukrywać. Stoję tak blisko, jakbym za chwilę miała pozwolić Ci rozchylić poły futra jeszcze szerzej - powoli, bez pośpiechu, patrząc, czy potrafisz zapanować nad wyobraźnią.
Lubię moment, kiedy spojrzenie mężczyzny zatrzymuje się na mnie odrobinę za długo. Kiedy wiem, że już mnie rozbiera w myślach i zastanawia się, jak smakowałaby ta noc, gdyby dostał zgodę na coś więcej niż patrzenie. Nie szukam nieśmiałych komplementów. Pociągają mnie pewność siebie, kultura i męskie pożądanie, którego nie trzeba udawać.
To zdjęcie jest zaproszeniem, ale nie obietnicą. Pokazuję dokładnie tyle, żebyś zapragnął zobaczyć resztę z bliska. A jeśli między nami pojawi się właściwe napięcie… futro może w końcu opaść na podłogę.
A mój mąż będzie tylko naszym niemym świadkiem.